Oddaj Kota, Zostaw Psa, Resztę Wyrzuć.

Minimalista z definicji to osoba posiadająca, według jednych źródeł 100 rzeczy, według innych 200. Ja stworzyłam swoją własną wizję minimalizmu, w końcu idea ta jest tak plastyczna, że każdy może dopasować ją do siebie. Nie wyrzucałam ani nie oddawałam rzeczy na siłę, nie paliłam ze łzami w oczach miłosnych listów z czasów liceum i nie pozbywałam się przedmiotów tylko dlatego, że nie korzystam z nich na co dzień. Ot, taki minimalista rebeliant. Najważniejsze to uświadomić sobie skąd przychodzi potrzeba posiadania rzeczy. Czy jest to realna potrzeba wynikająca z codziennego użytkowania, czy raczej chęć posiadania, bo:
a) widziałam to w gazecie i pisali, że fajne,
b) Ania Mucha to ma,
c) Kasia z naprzeciwka to ma,
d) O matko!!!! za 5 zł??!?! żal nie kupić.
Jak już wcześniej pisałam, wszystko zaczęło się w momencie przeprowadzki, to właśnie wtedy musiałam usystematyzować posiadane dobra materialne, na te faktycznie użyteczne i te zupełnie zbędne. Oto kilka rad od czego zacząć, jeśli chcesz „oczyścić” swoją przestrzeń, kawałek głowy i poczuć się lżej.

1. NIE WSZYSTKO NARAZ

Pierwszym odruchem początkującego minimalisty jest pozbycie się absolutnie wszystkiego co znajduje się w zasięgu jego wzroku. W końcu w przypływie adrenaliny zaczynamy wyrzucać wszystko z szafek, komód, biurka i w stanie euforii wynosimy na śmietnik kolejne worki. NIE NIE NIE. Zacznij od małego kawałka przestrzeni, to może być biurko, jedno skrzydło szafy, biblioteczka. Na wszystko przyjedzie pora, a mogę się założyć, że i tak nie jesteś w stanie przejrzeć wszystkich rzeczy w jeden dzień, a po 9h robienia porządków, będziesz chciał rzucić ten minimalizm w cholerę.

2. ODDAJ

Jeśli czegoś nie nosisz oddaj to komuś, do Caritasu, do MOPR-u, MOPS-u itp. Staraj się nie zmarnować szansy niesienia nawet drobnej pomocy. Jeśli te rzeczy nie nadają się już naprawdę do niczego wtedy je wyrzuć. Pamiętaj, wysypisko śmieci niech będzie ostatecznością. Książki można zostawić w miejskiej bibliotece, kosmetyki porozdawać wśród znajomych. To, że dla Ciebie ta rzecz nie ma już wartości nie oznacza, że nie przyda się komuś z Twojego otoczenia.

3. NIE POPADAJ W SKRAJNOŚĆ

Są takie przedmioty, które pomimo, że nie korzystamy z nich na co dzień, mają dla nas wartość. Choćby zdjęcia, pocztówki z wakacji, listy. Konserwatywny minimalizm, mówi, że nie powinno się zachowywać takich rzeczy, bo najważniejsze wspomnienia chowamy w sercu. Niby racja…. ale zachowaj zdrowy rozsądek. Oglądanie takich skarbów za kilka lat pomoże odświeżyć pamięć, a konserwatywny minimalizm jest dla mnichów.

4. PRZEMYŚL TO

Spróbuj się przez moment zastanowić nad każdym przedmiotem. Nie działaj pod wpływem chwili, nie dorabiaj filozofii do przedmiotów. Lubisz, używasz- zostaw, nie kombinuj z „może przyda się później”, bo na 99% się nie przyda.

5. NIE MĘCZ INNYCH

Opróżniłeś już pół szafy i dwie szuflady, jesteś minimalistą, czujesz tą lekkość i wreszcie możesz pełniej oddychać, teraz pora nawrócić resztę świata.
Eeee nie do końca.
Nie zamęczaj innych wykładami o zbyteczność przedmiotów. Nie patrz krzywym okiem na wspólnych zakupach, nie pouczaj, nie dawaj zbędnych rad o które nikt Cię nie prosił. Jeśli tak robisz, to Twoja droga do sedna minimalizmu jeszcze długa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>