O fajnym koncie z fajnymi pieniędzmi

Minimalizm jednoznacznie kojarzy się z obcięciem niektórych wydatków, co często determinuje gromadzenie jakichś tam oszczędności. I choć, jak wcześniej pisałam, proste/lekkie życie (określenie lekkiego życia coraz bardziej mi się podoba :) nie powinno być utożsamiane jednoznacznie z oszczędzaniem, to bardziej świadome wybory mają automatyczny wpływ na nasze finanse i na to jak człowiek zaczyna postrzegać kwestię wydawania różnokolorowych banknotów.
O odkładaniu 10% naszego dochodu nie będę pisała, bo chyba zdecydowana większość wie o co chodzi, natomiast chciałam kilka zdań poświęcić odkładaniu na godzinę… radosną godzinę…
Chyba każdy słyszał, że trzeba ciułać grosik do grosika na czarną, mroczną godzinę, tak straszliwą, że nawet boję się tutaj przywołać jakieś przykłady. Czarna godzina prędzej czy później na pewno nadejdzie, więc im większe wasze miedziane oręże na koncie tym lepiej… Tak przynajmniej słyszałam. Jako, że wierzę w moc sprawczą swoich myśli, wierzę też, że jeśli odkładam pieniądze na czarną godzinę, to ona na 100% się wydarzy, a chyba nikt tak naprawdę tego nie chce. Dlatego swoje kolejne konto oszczędnościowe nazwałam po prostu „na radosną godzinę”. Lądują tam wszystkie dodatkowe pieniądze, jakie wpadną mi do rąk, a nie są regularną wypłatą i wiem, że bez nich dam sobie świetnie radę. To może być cokolwiek, zwrot podatku, urodzinowa stówka od babci, zwrot za wyjazd służbowy, znaleziona dyszka w zimowej kurtce, każdy dodatkowy grosz, który przytulając się do was, wyszepcze do ucha „chcę Ci spawić radość, wydaj mnie na coś fajnego”. Zaznaczę od razu, że nie pozbywam się tych pieniędzy z prędkością światła i nie znikają one jak tylko się pojawią, raczej gromadzę je przez pewien czas i jak nadejdzie TEN właściwy moment, po prostu wydaje je na coś fajnego. Polecam każdemu konto radosnej godziny, bo choć oszczędzanie same w sobie jest bardzo pożyteczne, to może często powodować narastanie frustracji, kiedy widzimy rosnący w górę stosik miedziaków, a jedyna radość płynąca z tego to obserwowanie rosnącego w górę stosiku miedziaków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>