Kim chcesz być przez najbliższe 360 dni? Historia jednego zdjęcia.

Zetknięcie dwóch przeciętnych dat obok siebie generuje w ludzkiej wyobraźni tyle obrazów nieprzeciętnych zadarzeń mających mieć miejsce już wkrótce, już tuż tuż pojutrze. Ilu z nas właśnie widzi siebie w obcisłych getrach z lycry wyciskających siódme poty na osiedlowej siłce, ciało Chodakowskiej już za 2 tygodnie, biegły włoski do maja, albo nie, do kwietnia, do tego książę na rumaku, domek po lasem, awans w pracy i 5 posiłków dziennie, aha no i żadnego facebooka?
Każdego roku ustalam motto przewodnie najbliższych 12 miesięcy. 2014 upłynął pod hasłem „stop bylejakości”, chodziło zarówno o jakość rzeczy codziennego użytku, jedzenia, ubrania, ale też drobnych czynności, np. aby moje buty były zawsze czyste, a ubranie wyprasowane. Był to czas wzlotów i upadków, dni przesiedzonych w dresie i tłustych włosów, ale mimo to, większość roku udało mi się przeżyć z tym hasłem gdzieś w głowie, poświęcając więcej uwagi na wprawadzeniu jakości na każdej płaszczyźnie. Także, hip hip hurra jest sukces :)
Rok 2015 jest jeszcze bardziej ekscytujący. Ma dwa hasła przewodnie, gdyż postanowiłam nieco przyspieszyć. Zatem w tym roku działam mimo strachu, a całe 12 miesięcy to czas dobrych wyborów. Znacie to pytanie „co byś zrobił, gdybyś się nie bał?”. Na tą chwilę testuję odpowiedzi w skali mikro. Efekty już są, więc za każde działanie, które wcześniej odkładałam właśnie ze względu na strach przed negatywną odpowiedzią, przed komentarzami innych bądź przed porażką pluję sobie w brodę, tfu tfu.
Jeśli chodzi o dobre wybory, to moim głównym zamiarem jest po prostu zwrócenie większej uwagi na to na co ostatecznie się decyduję, od wyborów między pizzą, a brokułem, przez informacje, jakie chcę, aby do mnie docierały, na planach na wieczór kończąc. Chcę, aby każda podejmowana decyzja była świadoma, co jest dla mnie kontynuacją zeszłorocznego hasła.
A teraz o zdjęciu. Krótkie wprowadzenie dla ludzi, którzy mnie nie znają. Przez wiele lat grałam w kosza, przez podstawówkę, liceum i studia. Od 12 roku życia, aż do dzisiaj moim idolem jest nie kto inny jak Adam Wójcik, dla niezorientowanych, to taki Michael Jordan, ale w Polsce. Na kasety VHS nagrywałam wszystkie mecze Zeptera Śląska Wrocław, a potem oglądałam je po kilkadziesiąt razy, w kółko przewijając najlepsze akcje Adama. I tak jak dziewczyny z klasy zbierały informacje o The Kelly Family, tak ja zbierałam artykuły o Wójciku. Mając 15 lat pojechałam na mecz Zeptera z Pogonią, gdzie po raz pierwszy zobaczyłam swojego idola na żywo, dostałam od niego autograf i zrobiłam z nim zdjęcie, przez długie miesiące przeżywając ten moment, bo w mojej skali to jak dotknąć Madonnę. Teraz, 15 lat później, postawiłam sobie za cel powtórzyć to zdjęcie. W sobotę pojechałam na mecz jego młodzieżówki, gdzie po spotkaniu podeszłam do niego i poprosiłam o zdjęcie. Niby nic, a ledwie zachowałam pozycję pionową, bo oto znów stoję przed człowiekiem legendą, przed Madonną i Bono razem wziętych. Opowiedziałam mu o tamtym zdjęciu, o tym, że nic nie urosłam przez te 15 lat, że wyślę mu dzieci to trenowania i, że za 15 lat znowu go znajdę, aby zrobić sobie zdjęcie. Wracając do domu, piszczałam z radości, a uśmiech nie schodził mi z twarzy przez kolejne 4 godziny. A mogłam siedzieć w domu i bawić się z kotem, zamiast zebrać się rano i jechać na mecz kilkadziesiąt kilometrów, mogłam stchórzyć i nie podejść, bo nie jest tak łatwo nagle stanąć oko w oko z kimś, kogo podziwia się od tylu lat, mogłam pomyśleć „ok, wystarczy, że widziałam go na żywo, to po co mi zdjęcie” i wrócić do domu z niedosytem…
Kim chce być przez następnych 360 dni? Dziewczyną, która nie rezygnuje przez niedorzeczne obawy i strach przed porażką, która wybiera świadomie czego chce i do tego dąży, która podchodzi do swojego idola i spełnia marzenia. A ty kim chcesz być?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>